Teksty Teppo HirviKunnas
Dźwięk w kinie domowym ewoluował diametralnie na przestrzeni lat. Dodano kanały przestrzenne, dostrojono subwoofery, a remonty pomieszczeń doprowadziły dźwięk niemal do perfekcji. Jednak jeden obszar sensoryczny został w dużej mierze zaniedbany – zmysł dotyku. I właśnie tutaj głośnik bass shaker wnosi coś zupełnie nowego.
Wibratory nie są nowym wynalazkiem. Są dobrze znane, zwłaszcza wśród entuzjastów symulatorów i graczy. W Stanach Zjednoczonych od lat stanowią standard w kinach domowych. W Finlandii zjawisko to pozostało niemal całkowicie marginalne. Przyczyn może być kilka – brak wiedzy o produkcie, trudności z instalacją, a może po prostu przekonanie, że to „fajne”. Jednak z doświadczenia wynika, że nie jest to bezużyteczny gadżet, ale naprawdę imponujący dodatek.
Kilku uczestników testu, biorących udział w sytuacji testowej, stwierdziło niemal bez słów: „Hej, to jest fajne.” Nie dlatego, że wibracje wydają się tylko zabawnym efektem, ale dlatego, że sprawiają, że akcja staje się bardziej namacalna – jakbyś był częścią filmu. I nie chodzi tu tylko o filmy akcji. Muzyka, gry i seriale zyskują również nowy rodzaj fizycznej głębi, gdy niskie częstotliwości są rzeczywiście odczuwalne w ciele, a nie tylko słyszalne w uszach.
Wibratory nie zastąpią porządnego subwoofera, ale mogą znacząco wzbogacić doznania – i to za stosunkowo niewielkie pieniądze. Najmniejsze modele kosztują zaledwie kilka dolarów i można ich używać z podstawowym wzmacniaczem. A co najważniejsze, sprzęt można zamontować w konstrukcji istniejącej sofy lub fotela.
Może nadszedł czas, aby potraktować tę rodzinę produktów poważnie również w Finlandii. Wibracje to nie żart – to nowy wymiar kina domowego. Więcej na ten temat w tym numerze.
Z wyrazami szacunku,











