Cztery lata temu Apple zrobiło to po raz kolejny. Udało mu się wprowadzić na rynek nową kategorię produktów, którą wielu innych próbowało podbić – z marnym skutkiem. Tym razem tą kategorią były bezprzewodowe słuchawki douszne.
Tekst: Jiri Koivuniemi
W 2016 roku całkowicie bezprzewodowe słuchawki były jeszcze rzadkością, podczas gdy na rynku istniały już setki różnych modeli słuchawek bezprzewodowych od znanych i nieznanych producentów. Jednak Apple odniosło sukces tam, gdzie inni nie odnieśli sukcesu, a całkowicie bezprzewodowe AirPodsy podbiły rynek słuchawek bezprzewodowych w ciągu kilku lat. Dziś sprzedają się jak świeże bułeczki, a AirPodsy stały się znakiem rozpoznawczym mas, podobnie jak iPody i ich słuchawki na początku XXI wieku.
Biały wygląd AirPodsów jest naśladowany równie często, jak iPody i ich słuchawki w przeszłości. Dziwnie jest patrzeć, jak historia się powtarza. Rynek muzyki cyfrowej istnieje od dwudziestu lat, a Apple początkowo było outsiderem ze swoim iPodem. Jednak w ciągu kilku lat podbiło rynek cyfrowych odtwarzaczy muzycznych, aż smartfony – z iPhonem na czele – wyparły samodzielne odtwarzacze muzyki cyfrowej.
Podobny podbój ma teraz miejsce w przypadku AirPodsów. Kiedy konkurencja nie jest w stanie wymyślić niczego naprawdę lepszego, poprzestaje na kopiowaniu wyglądu i ustalaniu bardziej przystępnych cen swoich produktów. Wyższy poziom marketingu i designu Apple pozwala na rażące zawyżanie cen, ale i tak Apple radzi sobie z tym lepiej niż większość tańszych konkurentów.
Dziwne, że na przykład jeden z największych fińskich sprzedawców detalicznych sprzętu elektronicznego ma w ofercie w chwili pisania tego tekstu ponad 120 różnych modeli całkowicie bezprzewodowych słuchawek 19 różnych marek, a mimo to ich najpopularniejszymi słuchawkami wciąż pozostają drogie AirPodsy.
Apple nie błyszczy na rynku głośników. Apple HomePod to obiecujący inteligentny głośnik, przynajmniej na papierze, ale być może ze względu na wygórowaną cenę i słabą inteligencję, nie osiągnął jeszcze niczego i nie jest nawet oficjalnie dostępny w Finlandii.
Jeśli chodzi o muzykę, Apple wciąż jest pretendentem, a liderem jest Spotify. Pięć lat po premierze Apple Music wciąż ma długą drogę do przebycia, aby dogonić Spotify, choć Apple wydaje się mieć szansę na pozyskanie klientów, zwłaszcza kupując nowe urządzenia, co już robi z Apple TV+.
Apple nie jest więc wszechmocne w muzyce cyfrowej, ale potyka się, a przynajmniej zwalnia, jeśli chodzi o głośniki i streaming muzyki. Czy to możliwe, że dawny król muzyki cyfrowej traci kontrolę, czy po prostu łapie oddech przed kolejnym wielkim krokiem? A może po prostu branża muzyczna nie jest obecnie wystarczająco interesująca dla wujków Apple'a i dlatego czasami skupiają się na telewizji, podcastach i audiobookach – jak robi to wielu innych boomerów?
Kolumna została opublikowana. W magazynie AVPlus 4/2020 (Nr 197)










