Teksty Teppo HirviKunnas i Heikki Kivelä Kuvat Teppo HirviKunnas
Łatwe i kompaktowe, ale różne rozwiązania audio
Niezależnie od tego, czy chcesz wzmocnić dźwięk w swoim salonie, czy szukasz wydajnych monitorów do użytku na komputerze stacjonarnym, proste aktywne głośniki oferują wiele funkcji w łatwym w użyciu pakiecie – a ich cena nie jest szczególnie powalająca!
Podstawowym punktem wyjścia dla sprzętu nagłośnieniowego od zarania dziejów była trójca głośników i wzmacniaczy. Dopiero wtedy pojawiają się rzeczywiste źródła dźwięku. Niezależnie od źródła i dźwięku, aby wydobyć dźwięk z głośników, potrzebny jest również kompatybilny wzmacniacz. Wzmacniacz ten można również wbudować w sam głośnik. Takie głośniki zaczęto nazywać głośnikami aktywnymi.
Jeśli wzmacniacz wbudowany w głośnik ma kilka wejść i na przykład Bluetooth, to w zasadzie nic więcej nie jest potrzebne do podstawowego domowego systemu audio. Możesz uzyskać pełnowartościowy cyfrowy sygnał audio do telewizora przez HDMI ARC lub optyczne złącze Toslink, a przez Bluetooth możesz odtwarzać Spotify, radio internetowe i wszystkie inne serwisy streamingowe. W razie potrzeby do głośników można nawet podłączyć odtwarzacz płyt winylowych.
To prawdziwie wielofunkcyjne głośniki. Dzięki kompaktowym rozmiarom i cenie, nowoczesne głośniki aktywne stanowią łatwą i ciekawą alternatywę dla bardziej tradycyjnych systemów nagłośnieniowych, a pod względem brzmienia, zwłaszcza dla różnych rozwiązań soundbar.
Porównaliśmy cztery mniej lub bardziej nowe zestawy głośników aktywnych, prezentujące najważniejsze cechy zarówno znanych, jak i mniej znanych producentów. Amerykańska marka Klipsch nie wymaga chyba żadnego przedstawiania, a Magnat, założony w Niemczech w 1973 roku, prawdopodobnie nie jest marką obcą, przynajmniej dla entuzjastów hi-fi. Argon Audio to nieco nowszy producent z Danii. Producentem, który jest prawdopodobnie najbardziej nieznanym dla większości osób, jest Edifier, chińska grupa audiofilska działająca od 1996 roku. Nawiasem mówiąc, ta sama grupa przejęła markę słuchawek STAX w 2012 roku, więc wszystko wskazuje na to, że ci ludzie naprawdę poważnie podchodzą do jakości dźwięku!