Tłumaczenie mowy w czasie rzeczywistym (prawie) z dowolnego języka i na dowolny język nie jest już science fiction – zestawy słuchawkowe do tłumaczeń kosztujące siedem euro już to potrafią. Sprawdziliśmy, jak zestawy słuchawkowe YD03 zakupione w Temu i darmowa aplikacja TransKit radzą sobie z praktycznymi rozmowami.
Tłumaczenie mowy w czasie niemal rzeczywistym między dwoma językami od dawna jest tematem science fiction, ale postęp w dziedzinie sztucznej inteligencji przeniósł je na poziom praktyczny. W zeszłym roku testowaliśmy zestawy słuchawkowe do tłumaczeń w cenie 130 euro, które tłumaczą mowę bezpośrednio na głos w innym języku. I działają całkiem nieźle.
Zainteresowanie tematem odżyło, gdy zrobiliśmy raport z targów IFA 2025. Tam słuchawki z chińskim tłumaczeniem zostały zaprezentowane jako „wielka nowość”. Cóż, nie są one nowością, dlatego postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda sytuacja na rynku. I gdzie indziej, jak nie w Temu, oczywiście.
https://play.google.com/store/apps/details?id=com.google.android.apps.translate&hl=fi
No i proszę, tych zestawów słuchawkowych do tłumaczeń AI było mnóstwo. A jaka cena? Najtańsze zestawy słuchawkowe do tłumaczeń można kupić za mniej niż dziesięć euro! Zamówiliśmy na testy zestawy słuchawkowe YD03, które kosztują nieco ponad sześć euro i obiecują, że będą w stanie mówić nawet w 144 językach i automatycznie tłumaczyć mowę w czasie rzeczywistym na dowolny język.
Jakość mnie zaskoczyła.
Jakość i wykonanie słuchawek oraz etui ładującego są naprawdę bardzo dobre, biorąc pod uwagę cenę. Lustrzana obudowa etui ładującego posiada elegancki wyświetlacz LED, który wizualnie wizualizuje stan naładowania zarówno etui, jak i baterii słuchawek. Jednak etui ładujące jest dość duże i nie mieści się wygodnie w kieszeni.
Same słuchawki również są wysokiej jakości, kompaktowe i lekkie, a do tego bez problemu pasują do większości uszu. Dołączona jest jednak tylko jedna wkładka douszna, więc dopasowanie może być problematyczne zarówno dla osób o małych, jak i dużych uszach. Słuchawki posiadają sterowanie dotykowe i działają bez zarzutu. Obiecuje się, że czas słuchania wyniesie około czterech godzin, a bateria etui ładującego (800 mAh) powinna pozwolić na ośmiokrotne, pełne naładowanie słuchawek. Etui ładujące może również służyć jako mały powerbank poprzez wyjście USB-A. Wygląda więc całkiem nieźle.
Tłumaczenie jest również płynne.
Funkcja tłumaczenia, która stanowi główny atut słuchawek, nie jest realizowana w samych słuchawkach, lecz w aplikacji pobranej na telefon. W aplikacji TransKit. (Oczywiście po chińsku, i oczywiście od razu przychodzi mi na myśl, że cały pomysł polega na tym, żeby nakłonić ludzi do kupowania tych prawie darmowych słuchawek, dzięki czemu Chiny uzyskają dostęp do głosu ludzi i informacji z całego świata - Znasz go?).
„Tłumaczenie języków w czasie rzeczywistym nieuchronnie zmieni sposób, w jaki ludzie będą komunikować się między sobą bez względu na granice językowe”.
W każdym razie aplikacja oferuje kilka sposobów tłumaczenia. Tryb głośnika, w którym mikrofon telefonu słucha mowy i tłumaczy ją na głos lub tekst. Tryb swobodnej rozmowy, w którym obie strony korzystają ze słuchawek, a aplikacja automatycznie obsługuje tłumaczenie dwukierunkowe. Tryb dotykowy łączy słuchawki z telefonem, tak że jedna osoba korzysta ze słuchawek, a druga z telefonu, a tłumaczenie jest aktywowane dotykiem.
W trybie notatki głosowej aplikacja konwertuje mowę na tekst, a w razie potrzeby na tłumaczenie w czasie rzeczywistym. Dodatkowo aplikacja oferuje oddzielny tryb dla połączeń głosowych i wideo, w którym aplikacja tłumaczy rozmowę w czasie rzeczywistym między dwiema osobami mówiącymi różnymi językami. Działało to jednak dziwnie w aplikacji What's Up. Dodatkowo, funkcja Photo Translation rozpoznaje tekst zarejestrowany kamerą i tłumaczy go na wybrany język.
Tłumaczenie działa zaskakująco dobrze. System rozpoznawania mowy zareagował szybko, a tłumaczenia były zrozumiałe i generalnie poprawne, o ile mowa była zrozumiała. Tłumaczenie zostało przetestowane na platformach fińsko-angielsko-szwedzko-niemieckich i przynajmniej zdawało się działać dobrze, a dlaczego nie miałoby działać również w innych językach, nawet do 144!
Rozmowy w czasie rzeczywistym przebiegają dość naturalnie, gdy otoczenie nie jest zbyt hałaśliwe, a rytm mowy jest spokojny. Opóźnienia zdarzają się sporadycznie, ale wydają się być spowodowane obciążeniem serwera aplikacji lub połączeniem sieciowym, a nie samą aplikacją, a przynajmniej słuchawkami. Przy stabilnym połączeniu, tłumaczenie jest w większości przypadków przesyłane do ucha wystarczająco szybko.
Aplikacja jest prosta i po odrobinie praktyki całkiem intuicyjna w obsłudze. Wybierz języki, rozpocznij tłumaczenie i pozwól aplikacji zająć się resztą. Aplikacja działała stabilnie podczas naszych testów.
Aplikacja działa z dowolnym zestawem słuchawkowym, a zestaw słuchawkowy nie jest nawet potrzebny. Cała inteligencja tkwi w aplikacji, a właściwie w serwerze, z którym jest połączona. Zestawy słuchawkowe z obsługą Bluetooth to po prostu sposób na łatwe korzystanie z tłumaczenia mowy w czasie rzeczywistym między dwoma użytkownikami.
Głos bezklasowy
Niska cena słuchawek ujawniła się w ich fatalnej reprodukcji dźwięku. Dźwięk jest ciężki w średnich tonach, bas cienki, a soprany matowy. Po prostu bardzo kiepski dźwięk. Nie da się czerpać przyjemności ze słuchania muzyki za pomocą YD03. Dźwięk można poprawić za pomocą korektora dźwięku, ale nie ma dedykowanej aplikacji do korekcji dźwięku dla słuchawek.
Wszystko ma swoją cenę, prawda?
Ogólnie rzecz biorąc, jakość słuchawek YD03 jest wysoka, a nawet podejrzanie wysoka, biorąc pod uwagę cenę, a tłumaczenie oparte na aplikacji TransKit działa w większości płynnie. Z drugiej strony, jakość dźwięku słuchawek nie wystarcza do przyjemnego słuchania muzyki. Ogólnie rzecz biorąc, dziwna sprawa.
Jak to możliwe, że można je sprzedawać tak tanio? Bezpieczeństwo informacji i wszystko inne łatwo przychodzi na myśl, bo tłumaczenie z chińskiego odbywa się w chmurze, a mowa i kto wie, co jeszcze przechodzi przez aplikację. A może po prostu zdjąć tę foliową czapeczkę?
Informacje i technologia
Marka i model: „Temu” YD03
Cena: 6,49 € (+szt.) (*
Typ: Słuchawki douszne
Bezprzewodowa: Bluetooth (5.2)
Aktywna redukcja szumów: Nie
Bateria słuchawek: 50 mAh
Czas pracy baterii (słuchawki): 3-4 godz.
Pojemność etui ładującego: 800 mAh
Złącze ładowania: wejście USB-C / wyjście USB-A (**)
Zmiana: Wyświetlacze ładowania słuchawek i etui ładującego
Aplikacja: aplikacja do tłumaczeń TransKit (Android i iOS)
Wymiary (szer. x wys. x gł.): etui ładujące: 81 x 31 x 55 mm
Słuchawki: 14 x 17 x 24 mm
*) Koszt wysyłki wynosi 0 €, ale może wymagać minimalnego zakupu, **) Etui ładujące służy również jako powerbank.
Alternatywny?
Tłumacz Google?
Jeśli chińska aplikacja wydaje się podejrzana, to taka właśnie jest. Tłumacz Google / aplikacja Tłumacz Google (Android i iOS) oferuje wiele z tych samych podstawowych funkcji: mowa może być automatycznie tłumaczona między dwoma językami, a tryb konwersacji rozpoznaje język mówiącego bez konieczności ręcznego przełączania. Aplikacja nasłuchuje i tłumaczy mowę na dźwięk lub tekst w wybranym języku, więc interakcja jest zasadniczo taka sama jak w TransKit. Możliwe jest również tłumaczenie tekstu z obrazów.
Różnica polega jednak na tym, że chociaż Tłumacz Google odtwarza tłumaczenia również przez słuchawki Bluetooth, zawsze kieruje dźwięk do tych samych słuchawek, a nie do dwóch oddzielnych dla dwóch użytkowników. Rozmowa odbywa się przez mikrofon w telefonie, a obie strony korzystają z tego samego kanału audio. Aplikacja nie tworzy więc bezpośredniego kanału konwersacyjnego między słuchawkami, jak w trybie Free Talk w TransKit. I nie tłumaczy również rozmowy.
Następnie sprawdź, czy ma to jakikolwiek sens praktyczny. W większości sytuacji jednoczesne korzystanie z telefonu i/lub słuchawek jest wystarczające, a kanał audio między dwoma oddzielnymi słuchawkami nie dodaje znaczącej wartości. Płynność użytkowania ostatecznie zależy od tego, jak działa tłumaczenie oraz w jaki sposób i w jakim środowisku ma się odbywać rozmowa.











